Książki, nowości

„Będziesz moja”, kryminał idealny na jesienne dni

Jesień to czas, który sprzyja leniwym wieczorom z dobrą książką w ręku, podczas gdy drzewa za oknem coraz bardziej spływają czerwienią i złotem. Jest to doskonała okazja, by zanurzyć się w dobrej lekturze, a tym bardziej porywającym kryminale. Będziesz moja to propozycja dla wszystkich tych, którzy nie boją się sięgać po więcej. Została ona wydana zaledwie 18 września i jest pozycją obowiązkową dla każdego mola książkowego.

Wszystko zaczyna się od morderstwa

W kryminale nie może zabraknąć silnych wrażeń, a nic nie działa tak na wyobraźnie czytelnika jak morderstwo. Diana Brzezińska stworzyła wielowątkową historię, w której dwoje głównych bohaterów zostaje wplątanych w śledztwo. Ona to rudowłosa profilerka, a on – utalentowany podkomisarz. Połączyła ich zbrodnia, lecz wraz z biegiem czasu staje się jasne, iż ich znajomość nie oprze się jedynie na relacjach czysto zawodowych. Sytuacja jest bardzo ciężka. Szczecinem wstrząsa seria szczególnie okrutnych morderstw. Czasu jest coraz mniej, każda kolejna minuta może kosztować życie następnej ofiary.

Brutalny sprawca

Wszystko zaczyna się komp;likować, gdy okazuje się, że seryjny morderca działa według pewnego szablonu. Wybiera jedynie kobiety rudowłose – a główna bohaterka niebezpiecznie pasuje do schematu. Sprawca jest niezwykle brutalny, przed śmiercią wyprawia ofiarą krwawe rytuały. Sprawa jest trudna, a zespół śledczy ma ręce pełne roboty. Zwłaszcza, że relacje między głównymi bohaterami stają się coraz bardziej skomplikowane i niejasne, co jednocześnie nie jest dobre dla dalszego śledztwa.   

Połączenie kryminału i romansu

Dobra książką musi spełniać pewne wymogi i często nie może obejść się bez płomiennego romansu, który pochłania bohaterów bez reszty. Bywa jednak, że to przysparza im więcej zmartwień niż przyjemności. Nie zabraknie tego również w „Będziesz moja”. Natężenie zażyłości między bohaterami postępuje tu jednak powoli, a sam wątek romansu autorka ukazuje bardzo subtelnie. Jest to aspekt poboczny, gdzie na pierwszym planie stoi zbrodnia. To jednak sprawia, że książka staje się dużo ciekawsza, przy czym każdy znajdzie w niej coś dla siebie. 

Debiut pisarki

Diana Brzezińska z zawodu jest prawniczką i może właśnie dzięki temu stworzyła historię, w której szczegóły są doskonale dopracowane i bardzo wiarygodne. „Będziesz moja” to pierwsza część serii. Spotkała się z bardzo dobrym odbiorem czytelników. Kolejna część natomiast zostanie zaprezentowana dopiero w 2020 roku. Fani z niecierpliwością czekają na kolejne losy ulubionych bohaterów, z pewną obawą jednak, jakie okropności zgotuje dla nich tych razem pisarka. 

 

Książki, nowości

Szokujące nierówności

Ciągła walka

Często powtarza się, że kobiety to ta piękniejsza płeć. Niektórzy przypisują temu wiele przywilejów, wysuwając tezy, że jest im w życiu łatwiej oraz że mogą liczyć na pomoc w różnych momentach i z różnych stron. Niestety, nie zawsze jest to prawdą. Choć na przestrzeni lat kobiety wywalczyły sobie wiele praw, które obecnie uchodzą za podstawowe, wciąż padają obiektem dyskryminacji, chociażby finansowej. Co więcej, wciąż istnieją również takie części świata, w których kobiety traktowane są przedmiotowo, w sposób uwłaczający godności człowieka i jako własność mężczyzn. Znakomicie obrazuje to historia losów Purnimy i Sawithy – głównych bohaterek książki pod tytułem „One płoną jaśniej” autorstwa Shobhy Rao.

Zachować siłę ducha

Indie, mimo zmian zachodzących w tym kraju, to w wielu przypadkach ciągle środowisko nieprzyjazne urodzonym tam kobietom. Jest to widoczne zwłaszcza w biednych rodzinach i małych wioskach jak ta zamieszkiwana przez Purnimę i Sawithę. Codziennością w tym świecie patriarchatu jest ciężka, a wręcz niewolnicza praca, brak dostępu do wykształcenia i jakichkolwiek praw, nawet tych umożliwiających decydowanie o sobie samej, oraz przemoc. Ta jest czymś szokująco normalnym i kobiety doświadczają jej z różnych źródeł – od najbliższej rodziny, obcych, a także mężów. Wykorzystywanie seksualne, handel ludźmi, świadome okaleczanie celem zapewnienia sobie zysków. Świadkiem tego wszystkiego są Purnima i Sawitha, które wsparcie, nadzieję i ukojenie odnajdują w sile wzajemnej przyjaźni. To ona pozwala im przetrwać kolejne upokorzenia, wierząc w nadejście lepszych czasów. Czy podejmowana przez nie walka pozwoli na zmianę tej ciężkiej sytuacji?

„One płoną jaśniej” to wstrząsająca lektura, obnażająca mroczny i brutalny obraz kraju, który większości osób kojarzy się z palmami, bajecznymi plażami i kolorowymi produkcjami rodem z Bollywood. Cała gama prezentowanych emocji sprawia, że nie sposób pozostać obojętnym na losy tych dwóch, jakże odważnych i wytrwałych bohaterek. Ich historia skłania do refleksji, przemyśleń oraz pełni rolę motywacji do działania i poukładania systemu własnych wartości. Nakłania do zatrzymania się na moment i docenienia tego, co posiadamy, a co traktujemy jako należną nam oczywistość.

Shobha Rao, autorka, to pisarka pochodząca z Indii, która obecnie mieszka w Stanach Zjednoczonych. Przez wiele lat pomagała ofiarom domowej przemocy. Jest stypendystką fundacji Elizabeth George i laureatką nagrody Katherine Anne Porter. Książka pod tytułem „One płoną jaśniej” jest jej literackim debiutem.

 

Książki, nowości

Magiczny powrót do literackiej przeszłości

Jeden z najczęściej nagradzanych polskich pisarzy. Felietonista, publicysta, a nawet scenarzysta filmowy, laureat nagrody Paszport „Polityki” i Nagrody Literackiej Nike za powieść „Pod mocnym aniołem”. Jerzy Pilch – autor, którego każda nowa powieść odbija się szerokim echem, nie tylko pośród recenzentów, ale i czytelników. Jego proza charakteryzuje się specyficzną formą, wyrazistością, często brutalnością i naturalizmem. Do dzisiaj w Polsce zekranizowano jego dwa autorskie tytuły: „Pod mocnym aniołem” w reżyserii Wojciecha Smarzowskiego oraz starszy „Spis cudzołożnic”. Obecnie na księgarskie półki wchodzi Widok z mojego boksu, czyli najnowsza lektura Jerzego Pilcha. Czy i tym razem brutalność i alkohol będą jednymi z głównych bohaterów?

Zbiór felietonów

Widok z mojego boksu nie jest niczym innym, jak zbiorem tekstów, które nagromadziły się w życiu autora na przestrzeni lat. Książka ta scala 30 lat podróży Pilcha, jego przemyśleń, zmian stanowisk, przeżyć czy rozczarowań. Jednocześnie jest to swoisty wehikuł czasu, gdyż przenosi nas do miejsc, okresów i ludzi, których już z nami nie ma. Przenosi nas do momentów, gdy „bruLion” był pismem skierowanym do młodzieży, gdy Jan Paweł II przyjeżdżał w odwiedziny do Krakowa, a po literackim Starym Mieście przechadzali się Mrożek z Miłoszem. Sentymentalna podróż, przepełniona mnóstwem fascynujących anegdot z życia Pilcha, jego przyjaciół i ludzi wokół. Poza tym Widok z mojego boksu przesycony jest wręcz uwielbieniem do literatury, pisarską wrażliwością i wyłaniającym się z kolejnych tekstów coraz większym talentem pisarza. 

Pilch w najwyższej formie

Wydawać by się mogło, iż Jerzy Pilch w formie pojedynczych krótkich felietonów nie okaże się tak interesujący, jak jego powieści fikcyjne. Niemniej jednak nadal podziw budzi to, jak człowiek ten posługuje się słowem pisanym, jak przechodzi z jednej tematyki w drugą, jak zgrabnie przelewa to, co ma w głowie. To, co od razu rzuca się w oczy w Widok z mojego boksu, to ogromnie czuły zmysł obserwacji otoczenia oraz ludzi, którzy znajdowali się w danym momencie w życiu Pilcha. Nie sposób nie zauważyć i charakterystycznego, intensywnego dla autora humoru, który przenika większość felietonów. A co, przede wszystkim, znajdziemy w Widok z mojego boksu? Teksty oscylują głównie wokół krakowskich tematów literackich, „Tygodnika powszechnego”, przyjaciół Pilcha i jego samego. Tytuł książki wziął się z boksu, w którym pisarz przebywał i pisał przez większość swojego dnia za czasów pracy w „Tygodniku powszechnym”, którego to był młodym redaktorem. Fascynująca opowieść dla każdego, kogo kusi magiczny powrót do przeszłości.